Ayato x Kaneki
________________________________________________________________________________
________________________________________________________________________________
Na początku była pogarda. Gardził nim nie uważał go za
nikogo wartościowego. Był dla niego tylko żałosną namiastką Ghoula.
Później, z biegiem wydarzeń, coś zaczęło
się zmieniać. Nie potrafił określić konkretnego momentu. Nie był do końca pewien
kiedy to się stało, ale uświadomił sobie to dopiero po tym jak ten dołączył do
Aogiri.
Powrócił z swej niewoli
odmieniony i nie chodziło o kolor jego włosów, tylko o… Chodziło o to jakim się
stał. Gdy go zobaczył, dostrzegł w nim siłę. Potęgę. Tak. Ten słaby i marny
Kaneki Ken, stał się Jednookim, jednym z najniebezpieczniejszych Ghouli
zagrażających Tokio. I wtedy właśnie, gdy go zobaczył zrozumiał, że go pragnie.
Nie było w tym miłości, czułości czy innych zbędnych uczuć.
Było pragnienie. Silne, niedające
się powstrzymać. Tak samo jak głód ludzkiego mięsa. Czuł, że musi je zaspokoić.
Więc zaczął polowanie.
_______________________________________________________________________________
Zmieniłam trochę plany i to pozostaje jako miniaturka.